wtorek, 8 kwietnia 2014

Old Friend ~ Rozdział 2

Cóż... Dziewczyny się uparły... A dokładniej Emma xD (Natalko od Wiki) ... Zasada jak zwykle 2 komy = nowy rozdział

PS. Sorry za błędy :((

PPS. Ten rozdział dedykuję wszystkim moim znajomym i komentatorom :*

Enjoy!



- Cassie!- Podszedł do mnie.

***

Najwyraźniej miał zamiar mnie przytulić, ale odepchnęłam go delikatnie.
- Nialler, ty ją znasz?- Zapytał Liam.
- Tak, to moja przyjaciółka.- Niall nawet nie oderwał ode mnie wzroku. Na jego słowa, po moim policzku spłynęła łza. Szybko otarłam ją dłonią, którą sekundę później chwycił Horan. Szarpnęłam się, a na moim palcu błysnął metalowy pierścionek, który dostałam od Nialla, gdy miałam 8 lat.
- Dalej go nosisz?- Spytał patrząc mi w oczy.
- Lillianne, zabierz mnie stąd... Proszę.- Powiedziałam patrząc uparcie w klatkę piersiową Nialla.
- Cass...
- Nie! Horan! Nie myśl, że wszystko wróci do normy czy coś w tym stylu! Byłeś dla mnie jak rodzina! Kochałam cię! Pamiętasz jeszcze, jak siłą musiałam wyciągać cię z domu przed przesłuchaniem? Pamiętasz jak nie chciałeś wejść do taksówki? Pamiętasz, co powiedziałeś przed zaśnięciem, gdy ostatni raz u ciebie nocowałam? Widzę twoje oczy, Horan. Zciemniały... Boli cię? Oooo... Jak przykro. Wiesz... Nie obiecywałeś, że zadzwonisz. Nigdy bym tego nie oczekiwała... Ale obiecałeś, że nie zapomnisz. Nie zapomnisz, kurwa! Nawet mnie nie poznałeś! Czy to tak cholernie trudne, zapamiętać osobę, którą znasz 15 lat? Tak Horan?! Pytam się? Lillianne... Zabierz mnie stąd, zanim zrobię coś czego będę żałować. - Szepnęłam i jeszcze raz się szarpnęłam. Nie chciał mnie puścić. Jego oczy były ciemne. Bolało go, że to powiedziałam. Reszta patrzyła na nas bez słowa.
- Niall, puść ją.- Powiedział Louis.
- Nie, dopóki wszystkiego nie wyjaśnię. Cass... Jak mogłem cię zapamiętać?- Zaśmiałam się. Po prostu wybuchnęłam chichotem na jego słowa.
- Kurwa, nie pogrążaj się i puść mnie w końcu.
- Nie. Jak miałem cię zapamiętać. Minęły prawie cztery lata, wydoroślałaś i w dodatku się przefarbowałaś! I nawet nie raczyłaś dać mi chociaż jednego pieprzonego wspólnego zdjęcia. I oczywiście zapomniałaś, że nie mam pamięci do twarzy... Minęły jebane 4 lata! Wiesz jak tęskniłem, kurwa? - Moje oczy się rozszerzyły.
- Eeemmm... Po prostu mnie puść. Nie rozumiesz? Godzina już prawie się skończyła. Nie chcę cierpieć tak jak cierpiałam. Wolę myśleć, że to zamknięty rozdział. Nialler, mogłeś wysłać mi chociaż raz jednego pierdolonego, kurwa, SMS-a!!! Ty!- Warknęłam w stronę Lillianne.- Kocham cię jak siostrę, ale nigdy więcej nie pomagaj mi ze starymi znajomościami.- Nagle rozległ się zgrzyt zamka i w progu pomieszczenia zmaterializował się Paul. Jego twarz pokryło w całości zdziwienie na widok mnie próbującej uwolnić się od Horana.
- Godzina minęła.- Powiedział. Jednak uścisk na moich nadgarstkach tylko się umocnił.
- Proszę pana, mógłby pan powiedzieć Niallowi, żeby mnie puścił?- Skierowałam błagalne spojrzenie na Paula.
- Nialler, puść ją.- Powiedział Zayn i podszedł do nas.
- Nie.
- Niall, do jasnej cholery!- Zaszlochałam i... wtuliłam się w niego. Zaskoczony puścił moje nadgarstki, a ja szybko odskoczyłam i pomknęłam chowając się za Paula. Reszta patrzyła na nas zakłopotana. Lillianne razem ze mną skierowała się do wyjścia.
- Do zobaczenia jutro.- Oznajmił Louis, natychmiast się odwróciłam.
- Przepraszam?
- Noooo... Jutro spędzicie z nami cały dzień. Zostałyście wybrane na szczęściary roku.- Zaśmiał się Harry. Warknęłam i wyszłam z pomieszczenia.
- Lillianne! Nigdy więcej nie idę na koncert.

3 komentarze:

  1. Ej kurde dajesz nastepnyyy!!!!
    ~ natalia

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziewczyno piszesz genialnie czekam na next

    OdpowiedzUsuń
  3. no to wow , z tym całym dniem hehe , genialne

    OdpowiedzUsuń