Dodaję post, gdyż 2 komentarze są i Natalia zawracała mi głowę caaały dzień :P ... 2 komentarze = nowy rozdział
Enjoy!
~~~~~~~~~
Przeciągnęłam się i zwlekłam z mojego ogromnego łóżka.
- Cassie!- Do pokoju weszła zdenerwowana mama.- Ile można cię wołać?!- Uniosłam pytająco brwi.- Chodź na dół.- Posłusznie podreptałam za mamą na parter, ale gdy tylko znalazłam się w hallu, od razu chciałam zawrócić. Stał w nim Niall i ten przystojny mulat... Zayn! Tak, Zayn. Uśmiechnęłam się mimowolnie do tego drugiego. Mulat odwzajemnił uśmiech i podszedł do mnie z zamiarem przywitania. Poklepał mnie po plecach i oznajmił:
- Prowadź do pokoju, mam zamiar przypilnować, że nie wyskoczysz przez okno.- Posłałam mu zażenowane spojrzenie. Powoli ruszyłam z powrotem na górę. Odwróciłam się jeszcze tylko by zerknąć na Nialla. Uśmiechnął się do mnie nieśmiało, a ja westchnęłam i tylko szybciej zaczęłam się wspinać po schodach. Gdy weszliśmy do pokoju, ja szybko pomaszerowałam do łazienki.
Owinięta w ręcznik z powrotem weszłam do pokoju. Zayn siedzący na moim łóżku najpierw wytrzeszczył oczy, a potem szybko zasłonił twarz rękami, mówiąc:
- Przepraszam.- Wyszczerzyłam ząbki i podchodząc do szafy odparłam:
- Z tego, co wyczytałam wczoraj w necie, jesteś bezczelny.- Mulat szybko wstał i podszedł do mnie.
- Co ty wiesz dziewczyno o bezczelności.- Sarknął i wykonał zwrot, by wrócić na miejsce. Ja w ostatniej chwili klepnęłam go w tyłek. Natychmiast odwrócił się i zgromił mnie wzrokiem mówiąc:
- To było...- Zahamował się w ostatniej chwili i słodko zmarszczył brwi.
- No jakie? Bezczelne? Tak wiem, Zayn.- Uśmiechnęłam się wesoło i wyciągnęłam z szafy zestaw na dziś.
Spokojnie zeszliśmy do przedpokoju, gdzie Niall rozmawiał z moją mamą. Na nasz widok przestali.
- Nie wiem czy ci się uda, Niall. Ja nie mam nic przeciwko.- Dokończyła moja rodzicielka i wróciła do kuchni. Spojrzałam pytająco na Horana, ale on tylko otworzył drzwi wejściowe i pokazał, że mam wyjść. Mocniej chwyciłam moją torebkę. Chłopcy zapakowali mnie do auta tak, że siedziałam pomiędzy nimi. Poczułam się troszkę nieswojo. Nagle rozległ się dzwonek mojego telefonu. Szybko wyciągnęłam go z torebki.
- Halo?
- Siema Cass.
- No siemka, Em. Coś się stało?
- Słuchaj, jest sprawa, mogłabyś się ze mną dziś spotkać pod "Green Tea Cafe" ?
- Jeśli tylko, pewni dwaj seksowni psychopaci mnie puszczą, to tak hahahahahahahaahah.
- Yyyy... Nie no okay... To o 2, co?
- Oczywiście.
- To na razie, pozdrów tych seksiaków.
- Yhy... Papa.- Rozłączyłam się i spojrzałam na chłopców. Patrzyli na mnie uważnie.
-Seksowni psychopaci, serio?- Zapytał Niall.
- Nie, na niby.- Sarknęłam.
- Niby czemu mielibyśmy cię puścić?
- Ponieważ chcę się spotkać z przyjaciółką, Zayn.
- No chyba mógłbym się zgodzić...
- Ale?
- Ale... Coś za coś...
- Czego chcesz?
- Buzi... O tu!- Wskazał na usta i szybko mnie pocałował. Zaskoczona znieruchomiałam. Natomiast Niall zacisnął pięści i warknął:
- Co to było, Malik?!
- Co?
- No jak to co? Pocałowałeś moją przyjaciółkę!
- Wyluzuj, Niall. To puścisz mnie Zayn?- Spytałam robiąc duże oczy.
- Tak, oczywiście.- Zaśmiał się mulat. Blondyn spojrzał na mnie z niedowierzaniem, a ja objęłam go ramieniem i szepnęłam tak, aby tylko on usłyszał:
- Nie czepiaj się Niall... Nie codziennie całuje cię najseksowniejszy facet na świecie.- Niall warknął i powiedział do Malika:
- A tylko się do niej zbliżysz...- Niestety niedane było mu dokończyć, bo Zayn przysunął mnie do siebie i objął w talii.
- Tyyyy...
Wredoto przerwalas w takim momencie :'( czekam na nastepny!!
OdpowiedzUsuń~Natalka
Super! Jestem ciekawa, co sie wydarzy <3 czekam na nn! :*
OdpowiedzUsuńpo pierwsze zajebiste , po 2 zabijeee , teraz skonczyłaś ??? i po rrzecie mam nadzieje ze bd mnie informować o kolejnych rozdziałach na tt
OdpowiedzUsuń