niedziela, 20 kwietnia 2014

Old friend ~ rozdział 8

2 komentarze = nowy rozdział

Enjoy!

~~~~~~~~~~~

Okay ludzie. Pora wstać, bo dziś idziemy na zakupy, w końcu to piątek. Jutro sobota i impreza. A pojutrze niedziela i impreza dla Li. Westchnęłam głośno wtulając się w poduszkę. Zaraz, ale dlaczego obejmuje mnie pieprzona ręka? Zaniepokojona odwróciłam głowę i mimowolnie uśmiechnęłam się na widok słodko śpiącego Malika. Delikatnie zsunęłam się z łóżka. Ale oczywiście niezdara Cassie Phillips musiała się wywalić przez swoje własne tenisówki. Rozcierając łokieć, na który upadłam, zerknęłam na zmartwionego i... zirytowanego mulata. Uniosłam wysoko brwi.
- Powrót.- Zażądał odchylając kołdrę.
- Przepraszam, ale nie mogę, jest już...- Zerknęłam na telefon.- jedenasta, a ja o wpół do pierwszej jestem umówiona z Em. Musimy jeszcze wrócić do domu, żeby się przebrać. Ale naprawdę chciałabym.- Dodałam szybko widząc jego smutną minkę. Podeszłam do łóżka i nieśmiało go pocałowałam. Odsunęłam się i spojrzałam na niego niepewnie.
- Za co?- Spytał uśmiechnięty.
- Wygrałeś " kto pierwszy spuści wzrok, przegrywa ",  więc byłam ci winna buzi, no i chciałam ci poprawić humor.- Zarumieniłam się delikatnie. Zanim się obejrzałam Zayn przewrócił mnie na siebie i przyciągnął do kolejnego całusa. Oddałam każdego, nawet najmniejszego, jego buziaka...
- Śnia... O, przepraszam, że przeszkadzam.- Usłyszałam zdenerwowany głos Horana. Szybko wstałam i zaczęłam nakładać buty, by ukryć swoje zażenowanie.- Jak mówiłem: śniadanie jest już gotowe, chodźcie na dół.- Zakończył i wyszedł z pokoju trzaskając drzwiami. Westchnęłam i z bezradności oparłam się o ramę małżeńskiego łoża Malika. Chłopak wstał z niego i pomagając mi wstać powiedział:
- Nie martw się, może jest po prostu zazdrosny.- Momentalnie wybuchnęłam śmiechem.- No co?
- No bo... Hahahah... No bo on jest dla mnie jak brat, o co mógłby być zazdrosny?
- Hej! Przecież sama wiesz jak to jest: Przyjaźnisz się, potem przeradza się to w coś większego i BUM, miłość do końca życia. A ty, moja mała, wcale nie jesteś brzydka.- Uśmiechnął się owijając mnie swoimi ramionami i zamykając w mocnym uścisku.
- Dzięki... Zayn.- Zaśmiałam się jeszcze raz i szybko zeszłam na dół.


- Serio to? - Zapytała Emma wątpliwym tonem. Ubrałam się już w to, a Em w to. Teraz obie stałyśmy przed przebieralnią czekając na Lillianne.
- Yyyy... Ta sukienka na pewno będzie ok?- Zapytała wychodząc zza zasłonki, a nam opadły szczęki.
- Ty... ty... ty wyglądasz ... WOW.- Sapnęłam patrząc na Lilli, a ona zagryzła wargę czerwieniąc się.
- A spodo...
- Tak, na pewno spodoba się to Liamowi.- Dokończyła Emma.
- No to biorę.- Zadecydowała Thomson znikając z powrotem za zasłonką.

Siedziałam wygodnie w fotelu na kolanach Malika.
- A tak właściwie... To jak to jest z Perrie?- Zapytałam niepewnie.
- Yyyyy... Cóż. To jest tak: Zaczęliśmy się umawiać, jak to młodzi. Wiesz, przez dwa miesiące wszystko cacy i w ogóle zajebioza. No ale po tych dwóch miesiącach stwierdziliśmy, że to jednak nie to i chcieliśmy zerwać, ale oczywiście Modest musiał wtrącić swoje trzy grosze i kazali nam udawać. Więc tak to się ciągnie i ciągnie.- Zakończył zmęczonym tonem. Popatrzyłam na niego niepewnie.
- ... Współczuję ci. - Wymamrotałam chcąc wstać, ale on przytrzymał mnie za rękę.
- Proszę, posiedź ze mną jeszcze.- Wyszeptał.- Chcę mieć przy sobie kogoś nie związanego z tą popierdoloną firmą. - Przygryzłam wargę i wróciłam na jego kolana.
- A tak właściwie to czemu jesteśmy sami? - Zapytałam rozglądając się po cichym salonie.
- Wygoniłem ich mówiąc, że będziemy się pieprzyć do białego rana i że mają spadać.- Szybko podniosłam się przerażona, ale on tylko się zaśmiał i powiedział:
- Żart. Poszli do kina na jakąś denną komedię. - Warknęłam na niego i chwyciłam poduszkę z kanapy zaczynając go nią okładać.
- Debilu! Nie strasz człowieka swoimi psychicznymi zachowaniami.- Pokazałam mu język waląc go jeszcze mocniej.
- Hej! ...

3 komentarze:

  1. mam na cb focha za dwie rzeczy , 1 nie nadążam bo ja byłam przy 4 rozdziale czy 5 a ty mi o 8 teraz mówisz ??? , 2 o zajebiście piszesz !!! i jesteś lepsza ode mnie a w ogóle to Kc <3
    Ps : będziesz na zlocie 2 ??

    OdpowiedzUsuń
  2. Powiem tak: Lepiej nie mogłaś tego napisać! Mam nadzieję, że już się na mnie nie złościsz i że przyjdziesz na zlot. Ja będę na pewno. Pamiętaj, nawet, jak będziesz na mnie mega zła i będziesz mnie ranić, ja i tak mam zamiar nadal cię kochać. Mam również nadzieję, że nasza przyjaźń szybko nie przeminie...

    OdpowiedzUsuń